Konkurs z Wydawnictwem Hipokampus - gra Był sobie kosmos

😁 Konkurs 😁


Dzisiaj kolejny wspaniały konkurs na blogu gdzie do wygrania gra planszowa Wydawnictwa Hipokampus - "Był sobie kosmos" 

Zdjęcie ze strony Wydawnictwa Hipokampus 



Zadanie konkursowe 

Opisz jaką planetę chciałoby odwiedzić Twoje dziecko i dlaczego 😁



Jeśli jesteście ciekawi tej gry zapraszam na nasz wpis 👉 Był sobie kosmos 



Regulamin konkursu


  1. Konkurs trwa od 13.04.2019 - 29.04.2019 włącznie.
  2. Konkurs organizowany jest na blogu oraz na fanpagu  Atrakcyjne wakacje z dzieckiem 
  3. Nagrodą w konkursie jest gra "Był sobie kosmos" 😀
  4. Sponsorem nagród jest Wydawnictwo Hipokampus
  5. Nagrodę wysyła Sponsor konkursu 
  6. Wyniki konkursu pojawią się na stronie Atrakcyjne wakacje z dzieckiem do 01.05.2019 roku.
  7. Miło będzie jeśli polubisz stronę organizatora konkursu atrakcyjne wakacje z dzieckiem i udostępnisz post konkursowy. 
  8. Odpowiedzi umieszczamy w komentarzach pod tym postem bądź pod postem na Facebooku.
  9. Zwycięzcę wybiera organizator konkursu, a nagrodę wysyła Sponsor czyli Wydawnictwo Hipokampus 👍

😀😀 Powodzenia 😀😀

Komentarze

  1. Fajny konkurs! Podejrzewam, że moja bratanica odwiedziłaby planetę Barbie, bo jest na etapie fascynacji tą najpopularniejsza lalką świata.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, mamy w domu inną grę tego wydawnictwa i jest bardzo fajna. A gra o kosmosie na pewno znalazłaby swoich fanów :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Waldek Biblioteczny16 kwietnia 2019 15:00

    Moja Ola (już prawie 7-latka) na pytanie jaką planetę chciałaby odwiedzić odpowiedziała: Planeta Wynalazków i Eksperymentów. A dlaczego: ponieważ uwielbia odkrywać i tworzyć coś nowego. Chciałaby również by ta planeta była połączona mlecznym mostem do Planety Zabawek, w której mogłaby bawić się wszystkimi ulubionymi zabawkami. Również miałaby ochotę by w pobliżu była Planeta Słodyczy, do której by mogła lecieć na małe co nie co :-)

    Na Insta: waldusa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój syn Franek chciałby odwiedzić planetę Saturn. Podobno pierścienie tej planety są pp to by móc po nich szybko biegać (wg niego). Tak więc, że chłopak lubi biegać to wybrał by się właśnie tam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po wczorajszej wieczornej wspólnej rozmowie i czytaniu bajek o planetach mój Syn Dawid opowiedział mi na jaką planetę chętnie by się wybrał. I otóż - Mars – czwarta, według oddalenia od Słońca, planeta Układu Słonecznego. Sam powiedział, że dziewczyny są z Wenus, a chłopcy z Marsa, ale jako to ? To właśnie stwierdzenie słyszymy od lat, od kogoś z członków naszej rodziny musiał usłyszeć i zapamiętał. Dlatego wybrałby się na Marsa, powiedział. Powierzchnia Marsa przypomina księżyc, budową Ziemię jest naznaczona rozległymi pustyniami, kraterami i wulkanami. Zainspirował się tą planetą. Od razu z uśmiechem na twarzy przypomniał, że jadł baton - Mars i bardzo mu smakował, wywołał tym u mnie ogromny uśmiech :):) Także rozmowa była długa i wyczerpująca, taka zawsze jest z naszymi najmłodszymi dzieciaczkami, a ja poprawiłam sobie humor :) Mój Dawid uwielbia zgłębiać wiedzę na temat wszechświata, głównie dzięki temu, że w dzieciństwie przedstawialiśmy go, jako coś super ciekawego, jako świetną zabawę. Zabawa z dzieckiem to dziesiątki wspaniałych chwil, które nie rzadko wspominamy przez całe życie. Zadbanie o odpowiednie warunki podczas zabawy może zagwarantować dziecku nie tylko atrakcję w postaci wspólnego bawienia, ale również rozwój w sferze socjalnej i psycho-ruchowej. Dzieje się tak, ponieważ każda chwila spędzona wśród ludzi jest dla dziecka okazją do chłonięcia umiejętności, słownictwa, zachowań i wielu innych. Nie zapominajmy, że to właśnie przez obserwację i naśladownictwo nasze pociechy uczą się najszybciej. Sytuacja ta będzie trwała długo, a dziecko zapragnie coraz to dalszych podróży i wypraw, koniecznie pod opieką mamy i taty. Wybór odpowiedniego miejsca na spacer może pokazać dziecku wiele rzeczy o świecie i rozbudzić jego ciekawość do poznawania coraz to nowych tajemnic. Dzieci od samych narodzin wykazują ciekawość świata. Jako rodzice pomagajmy im w tym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja wnusia na pewno wybrałaby się na Wenus, gdyż jest to planeta, zaraz po słońcu i księżycu, najjaśniejsza i do do tego jeszcze kobiety z niej pochodzą i jest siostrzaną planetą ziemi. Wenus jest tylko troszeczkę mniejsza i lżejsza. Uważa ona, że na tę planetę uciekałaby gdyby było jej smutno i chciałaby się w spokoju pobawić. Mogłaby też stamtąd obserwować ziemię. Czasami zabrałaby tam ze sobą swoje młodsze rodzeństwo, które czasami jej przeszkadza ale ich kocha. Wenus kręci się w odwrotną stronę niż inne planety , a to tak jak moja wnusia wszystko na opak ale to tylko dla zwrócenia na siebie uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. A moja córa chciałaby na planetę, gdzie nigdy nikt nie polował na zwierzęta, a one nie bałyby się w ogóle ludzi, gdzie nikt nie niszczy roślinek, gdzie ludzie są dla siebie mili, gdzie pada deszczyk w suszę, gdzie śnieg jest czasami nawet na pustyniach, bo ta, dzieci marzą o śniegu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Planeta najlepsza dla dziecka to taka magiczna i bajkowa.
    Najlepiej bardzo odległa od Ziemi gdzie rodzice nie odnajdą palcem na mapie.
    Gdzie się schowa przed myciem ząbków.
    A warzywa na obiad będą przeszłością.
    Planeta ta zbudowana jest ze słodyczy.
    Ma ogromny wulkan z której wypływa lawa.
    A lawa to mojego dziecka ulubiona czekolada <3
    Na łące jest wielki staw wypełniony po brzegi Colą Cherry :D
    Trawa jest słodka jak guma balonowa !
    A chmurka to słodka wata cukrowa *,*
    Są też żelkowe węże jaszczurki i misie kolorowe.
    Na jabłonce zamiast jabłek wiszą duże Kinder jajka!

    Taka to właśnie planeta bajowa!
    Słodka, piękna , kolorowa .
    Taka co próchnica ząbków jest to sprawa wymyślona.
    Taka planeta wyśniona przez każdego smyka !


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planeta najlepsza dla dziecka to taka magiczna i bajkowa.
      Najlepiej bardzo odległa od Ziemi gdzie rodzice nie odnajdą palcem na mapie.
      Gdzie się schowa przed myciem ząbków.
      A warzywa na obiad będą przeszłością.
      Planeta ta zbudowana jest ze słodyczy.
      Ma ogromny wulkan z której wypływa lawa.
      A lawa to mojego dziecka ulubiona czekolada <3
      Na łące jest wielki staw wypełniony po brzegi Colą Cherry :D
      Trawa jest słodka jak guma balonowa !
      A chmurka to słodka wata cukrowa *,*
      Są też żelkowe węże jaszczurki i misie kolorowe.
      Na jabłonce zamiast jabłek wiszą duże Kinder jajka!

      Taka to właśnie planeta bajowa!
      Słodka, piękna , kolorowa .
      Taka co próchnica ząbków jest to sprawa wymyślona.
      Taka planeta wyśniona przez każdego smyka !

      Marta3114@onet.pl

      Usuń
  9. Mój syn chętnie odwiedziły naszą Ziemię, ale w czasach kiedy żyły dinozaury. Mały i szalony archeolog mógłby wreszcie odnaleźć odpowiedzi na pytania, którymi na co dzień mnie zasypuje, a na które ja niestety nie znam odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój 5-letni syn Oskar chciałby wylądować na Marsie i spotkać kosmitów. Jeszcze chciałby, żeby Jego tata poleciał tam z nim. To jest marzenie Oskara

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój Kuba, siedmiolatek chciałby odwiedzić planetę Merkury. Gdy zapytałam dlaczego powiedział: Bo tam jest ciepło, ta planeta mamo znajduje się najbliżej Słońca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja córeczka najchętniej odwiedza Błękitną Planetę, o której specjalnie dla niej napisałam bajkę. W skrócie: Błękitna Planeta to oczywiście Ziemia, z tym że straciła kolory, ponieważ ludzie i dzieci pochowali się w domach – przestali wychodzić na dwór, ponieważ pochłonęła ich praca oraz gry komputerowe. Młody kosmita, zamieszkujący Gwiazdę Adarę, z kosmosu zauważył, że Ziemia straciła kolory i jest szara. Postanowił wyruszyć w podróż i sprawdzić, co się dzieje. Poznał tam Antka - chłopca, który jako jedyny wychodzi na zewnątrz i chce się bawić, ale nie ma z kim. Na ratunek przychodzi mu Rotek (tajemniczy przybysz z Adary, kosmita o dziwnym wyglądzie), który bawi się z chłopcem. Wraz z rozwojem ich przygód, zabaw, rozmów i uśmiechów planeta Ziemia odzyskuje swoje barwy. Dzieci wyglądają z okien i również zaczynają wychodzić. Im więcej ludzi zaczyna towarzyszyć głównym bohaterom, tym Ziemia staje się bardziej kolorowa. Wszystkie swoje kolory odzyskuje, gdy do Antka dołącza jego rodzina. W końcu Antek zaczyna rozumieć, że najważniejsza jest rodzina, która wypełnia kolorami jego świat.
    Maja uwielbia tą bajkę, co dla mnie jest osobistym sukcesem. Czytam ją bardzo często, dzięki czemu wspólnie odwiedzamy kosmos: Błękitną Planetę oraz wymyśloną Gwiazdę Adarę….

    OdpowiedzUsuń
  13. Wypowiedź 6-letniego synka: "Chciałbym wybrać się na Marsa, żeby poznać ufoludka. Może on nie jest wcale taki jakiś groźny i zostałby moim przyjacielem. A może zabrałabym go tutaj na Ziemię. Ciekawe co by się "stanęło" gdyby tak ufoludki przeprowadziły się na Ziemię. Mamo a na Marsie też są przedszkola? Bo ja bym chciał tam zobaczyć jak wygląda ich przedszkole? Mają też mają Bajkowe Przedszkole? I chciałbym zobaczyć co oni jedzą? Jak są zieloni to może wszystko zielone? Ja mógłbym spróbować tam groszek..."

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój 7 letni synek odwiedziłby planetę BEZNAKAZOWO-BEZZAKAZOWĄ (czytaliśmy ostatnio przygody kruczka), chętnie spędziłby na takiej planecie dłuższą chwilę robiąc co chce, nie słuchając wiecznie co musi, a czego nie musi, co wolno, a czego mu nie wolno. Nikt by mu nie zabronił brudzić ubrań podczas zabaw, zdzierać szpice butów, grać ile czasu chce w jego ulubione gry czy oglądać ulubione bajki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój syn chciałby odwiedzić planetę bajek dla dzieci, bo jest taka planeta, prawda?
    Odnalazłby Śpiącą Królewnę, aby zapytać się, czy się wyspała.
    Następnie zatrzyma się u siedmiu krasnoludków, obejrzeć domek prawdziwych krasnali.
    Kolejną stacją byłaby piernikowa chatka U Jasia i Małgosi.
    W porze obiadowej wsiądzie do własnoręcznie zbudowanej rakiety i uda się do Czerwonego Kapturka i babci, poczęstować ich naszymi czekoladowymi muffinkami.
    Następnie odwiedzili Ołowianego Żołnierzyka, aby pogratulować mu odwagi i męstwa.
    Już w drodze powrotnej do domu zatrzyma się u Kopciuszka, aby dowiedzieć się, jak zamienić dynie w karoce.
    Bajkowa podróż, w bajkowej rakiecie.


    OdpowiedzUsuń
  16. Chociaż Paweł to mężczyzna mały,
    Nie na Marsa, lecz na Wenus by kupił bilet cały,
    Bo jako wcześniak z krwi i kości,
    Tylko przy ciepełku jest okazem radości.
    A że Wenus to najgorętsza planeta,
    Na nią nakierowana będzie jego rakieta,
    Co by go również na Wenus cieszyło,
    To że mleko samoistnie by cieplutkie było,
    Bez podgrzewaczy, czekania, płakania,
    Prosto do pyszczka mojego kochania!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Czytamy dzieciom z Wydawnictwem Media Rodzina

Cortex2 dla dzieci

Biuro Detektywistyczne - książki dla dzieci

Łączna liczba wyświetleń