Konkurs z Canpol

Konkurs z Canpol Babies
Do wygrania dwa zestawy ze zdjęcia w którym mamy podgrzewacz i butelkę Canpol





Wyniki konkursu 


Nagrody wygrywają 

Miki i Patrycja Iwanicka

Zgodnie z regulaminem proszę o przesłanie danych na adres e-mail 😁

Gratulacje 👍👍👍



Zadanie konkursowe:



Opisz w maksymalnie pięciu zdaniach ulubione danie Twojego dziecka lub swoje danie z dzieciństwa 😀


Miło będzie jeśli polubisz nasz profil na Facebooku Atrakcyjne wakacje i udostępnisz post konkursowy (zwiększa to szanse na wygraną 😀) 

Czas trwania konkursu:



Od dnia 10.01.2019 do dnia 15.02.2019 do godziny 24.00

Ogłoszenie wyników:

Dnia 16.02.2019

Organizator konkursu:

Sponsor:




Zwycięzcy konkursu zostaną opublikowani na blogu pod postem konkursowym. Laureaci konkursu w ciągu dwóch dni powinni wysłać dane do wysyłki nagrody na adres mkonecz@gmail.com
Nagrody wysyła sponsor konkursu firma Canpol

Zapraszamy do zabawy 😁

Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój maluszek jeszcze nie rozpoczął rozszerzania diety, natomiast ja pamiętam swoje ulubione danie z dzieciństwa, które zawsze przyrządzała mi moja kochana babcia. Była to "zacierka" czyli kluski ręcznie rozrywane z mąki na mleku :) Uwielbialam jej smak jako małe dziecko i z racji tego chcialam je odtworzyć w dorosłości, ale nigdy nie udało mi się jej zrobić tak perfekcyjnej w smaku jak robiła to moja babcia. Jej kuchnia była wyjątkowa i niepowtarzalna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako dziecko, takie już kilkuletnie, byłam fanatyczka jajek sadzonych. Do dzisiaj pamiętam ten smak, zupełnie inny niż te, które przyrządzam teraz sama. Jest coś takiego w daniach przyrządzanych przez mamę, że stawiamy je na piedestale jako ideały i ciężko czemukolwiek je doscignac. Tu nie liczy się obiektywizm. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Antoni smacznie szamie,
    To co smakowało także mamie.
    To jest jest brokuł i kurczaczek
    Az zrobiło mi to smaczek.
    Bardzo dziwne bo to co zielone,
    Przez dzieci nie często zjedzone.
    Ale mój Antek uwielbia,
    W zanadrzu musi być zawsze rezerwa.
    Bo choć ma 6 miesięcy zjada dużo obiadku,
    Minę ma do tego uśmiechnięta w dodatku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój maluszek właśnie rozpoczyna przygodę z rozszerzaniem diety i ulubionym z aktualnie poznanych dań jest marchewka z ziemniakami :) zajada się ze smakiem, aż cała się trzęsie na widok kolejnej łyżeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy wiosną moich dziadków odwiedzałam,
    to smak mojego dzieciństwa poznałam.
    Beztroskie lata mi przypomina,
    ja wiem, że tego smaku się nie zapomina.
    A to jest tradycyjny ryż na mleku z truskawkami,
    którym mogłabym się zajadać całymi dniami.
    Smak truskawek sprawia,
    że dziecięca radość u mnie się pojawia.
    I tak oto ryż z truskawkami pokochałam
    i wielką fanką tego prostego, ależ jak smacznego dania zostałam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fastfood mojego dzieciństwa - chlebek posmarowany masłem i posypany cukrem, albo chlebek namoczony wodą i posypany cukrem :D Choćby nie wiem, jakie pyszności serwowała mi mama ja zawsze wolałam mój przysmak :) W czerwcu urodzi się Mikołajek a za kilka lat mamusia da mu skosztować swojego przysmaku z dzieciństwa - z pewnością pokocha go tak samo jak ja :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja dwulatka uwielbia zupke warzywna, w której koniecznie musi znajdować się zielona fasolka😄 Gdy byłam mała także lubiłam tę zupę nazywaną przez moją mamę "spacer po ogrodku"😊 Teraz w drodze jest już kolejny maluszek i mamy nadzieję, że podtrzyma nasza warzywną tradycję. 😄

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsze co przyszło mi na myśl, gdy pomyślałam o dzieciństwie i jedzeniu to : chleb polany wodą i posypany cukrem. <3 Dzieciak wpadał do letniej kuchni, łapał za kromkę chleba, polewał wodą ze studni i sypał cukrem - danie typowo letnie;). Moja Julka jest w trakcie rozszerzania diety, wcina za dwoje, a najbardziej uwielbia owoce i warzywa;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój maluszek jeszcze sie nie urodzil, termin porodu jest na 13 czerwca.
    Pamietam kilka dań z mojego dzieciństwa, ktore mimo swojej prostoty były tak wspaniale że nie da sie o nich zapomnieć.
    Były to chleb smażony na płycie pieca smarowany masłem i solą, przygotowana przez dziadka jajecznica na pomidorach😍 oraz chlebek moczony w mleku,jajku i smażony😍

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem mamą 3 latka - niejadka. Zaliczyłam już chyba wszystkie bazy: zdrowo, kolorowo, wspólne gotowanie - wspólne jedzenie, ale żadne sposoby nie działają na mojego uparciucha. Jedyne obiadki jakie mój synek zjada w całości to makaron z serem, kluski i pierożki. Inne dania to grzebanie widelcem w talerzu w poszukiwaniu nikt nie wie czego :) Mam nadzieję że moja mała córeczka która skończyła właśnie pół roczku będzie bardziej chętna do jedzenia i pozwoli mamie zaszaleć w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Edyta i Zygmunt Lewiccy11 stycznia 2019 17:00

    Mój skrzacik uwielbia mleczko, jeszcze ma czas na ulubione dania. Ja natomiast w dzieciństwie uwielbiałam zupę ogórkowa i proziski które piekła moja babcia na piecu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej dziewczyny, hej chłopaki, poznajcie tutaj moje smaki.
    Jestem Maja 6 miesięcy mam, soczystą marchew po prostu kocham.
    Z jabłuszkiem idealnie się komponuje, na samą myśl głodek czuje.
    Taki to posiłek moj ulubiony, zwłaszcza gdy przez mamusie jest przyrządzony.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje danie ulubione, toż na głowę padniecie- Jak inni w mojej klasie ,
    Kiedy wpadałam do klasy z kanapki z cebulą w zapasie!
    I won mojego ulubionego warzywa po pokoju się rozniosila!
    A ja cebulę wcinam jak jabłko, uwielbiam ja to nie moja wina !
    I choć dzięki temu przyjaciół za wiele nie miałam!
    Mojej kanapce z cebulą do dziś wierna zostałam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój malutki bobasek grzeje się jeszcze u mnie w brzuszku :) Kiedy byłam malutka moi dziadkowie hodowali kury, krowy, świnki, króliczki i konie. Jednak do dzisiaj nie zapomnę smaku ciepłego mleka z pianką prosto od krowy. Budzilam się rano i w piżamie na bosaka wychodziłam z domu z kubkiem i biegałam z usmiechem na twarzy do dziadka po cieplutkie mleko. Do dzisiaj nie zapomnę ile było z tego radośći :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzidziuś jeszcze chwilkę w brzuszku, więc zajada to co mu podeśle :). Moim ulubionym daniem z dzieciństwa była świeża bułka kruszona do gorącego mleka. A najlepsza część to rozmoknięta w słodkim mleku, lekko słona skórka. Coś pysznego!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój Maluszek jeszcze 3 tygodnie w moim brzuszku więc jeszcze nie zajada tylko to co mamuska mu dostarcza . Jak byłam dzieciakiem to u moich dziadków zawsze zajadalam ze smakiem zupę mleczna która przygotowywała mi moją kochana babunia . Jak już troszkę większą byłam to babcia piekła w piecu pyszny kołacz który podawała z mlekiem pychota najlepszy deser ;) teraz jak odwiedzam babcie i jem kołacz popijając ciepłym mlekiem przypomina mi się beztroskie dzieciństwo .

    OdpowiedzUsuń
  20. Maja do jedzenia to ciężki zawodnik
    Zas do słodyczy to pierwszy ochotnik,
    Ale niestety u nas zasada taka
    Nie zjesz obiadu nie bedzie lizaka.
    Wiec ulubione jedzonko to są kopytka,
    A na drugim są frytki.
    Ale jeśli ma być jedno to kopyta,
    I może jeść je dzień cały do syta
    Oczywiście z polewką.
    Mamo pamiętaj z chlebkiem
    Maju to nie chlebek, to bułeczka
    A niech bedzie mamo bo pyszna ta poleweczka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Moje ulubione danie z czasów dzieciństwa to kasza manna na mleku z sokiem malinowym. Taka gesta, że aż łyżka w niej stała. Do tej pory pamiętam smak słodyczy i mlecznej kaszy, którego nie da się porównać do czegokolwiek innego.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie słodki smak dzieciństwa to wakacje na wsi i ukochana "babunia", dbająca o podniebienia swoich wnuków. "Babunia", bo tak pieszczotliwie nazywaliśmy babcię, przygotowywała "grube kluski" czyli kopytka, które były dla nas największym rarytasem. Nie mogliśmy się doczekać, kiedy w końcu wyłoży je na ogromny wspólny talerz, posypie cukrem i poleje żółtym masłem. Potem w mig znikały w dziecięcych radosnych buźkach, które prześcigały się w ich jedzeniu. Gdy babunia przygotowywała „grube kluski”, my biegliśmy na pole po świeże owoce: jabłka, gruszki, śliwki, bo zupa owocowa na pierwsze danie plus "grube kluski" na drugie stanowiły dla nas wtedy idealny zestaw obiadowy, który mogliśmy zajadać każdego dnia z niesłabnąca dziecięcą fascynacją.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mój Maluch rozwija się jeszcze w brzuszku, a Moje ulubione danie z dzieciństwa? Leniwe kluseczki. U mnie , a właściwie u Dziadków zwane "Kluseczkami z miseczki". Zajadałam je z dziadkiem na zasadzie, kto pierwszy ten król, a kto drugi ten srul :) a do tego dziadek śpiewał mi piosenkę o czarnym baranie. Znacie ją?

    "Gdzie żeś Ty bywał czarny baranie, czarny baranie,
    we młynie, we młynie mój mości Panie, we młynie mój mości Panie,

    Co żeś tam jadał czarny baranie, czarny baranie,
    Kluseczki z miseczki mój mości Panie, kluseczki z miseczki mój mości Panie!"

    agata.17ko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na FB jako Agata Konopka:) udostępniony konkursik

      Usuń
  24. Jest jeden szczególny smak, który kojarzy mi się z beztroskim dzieciństwem, słońcem i wakacjami. Kiedy chodziłam z babcią na działkę, wytężałam wzrok przykucając w gęstwinie trawy w poszukiwaniu listków mięty. Ostrożnie, za radą babci, urywałam im łebki, z których później parzyłyśmy miętową herbatkę z dodatkiem miodu. Nie było lepszej ochłody na upalne dni oraz smaczniejszego deseru niż ta herbatka serwowana z babcinymi bułeczkami...

    OdpowiedzUsuń
  25. "Smak dzieciństwa... to określenie kojarzy mi się z jednym, szczególnym dla mnie produktem spożywczym, a konkretnie warzywem - ziemniakiem. Ale nie, nie tym pieczonym w ognisku czy na grillu, albo gotowanym w formie pure. Smak dzieciństwa to dla mnie smak surowej bulwy, który poznałem mając 7 lat. Ze strachu przed nową, bo pierwszą klasą w szkole podstawowej zjadłem takiego ziemniaka prosto z ogrodu za domem. I tak - kilka pierwszych dni w szkole ominęło mnie skutecznie."

    OdpowiedzUsuń
  26. Ulubionym daniem mojej córki była zwykła kasza manna gotowana na wodzie. Żeby wzbogacić smak dodawałam do niej startą czekoladę oraz jabłko i patrzyłam jak ze smakiem zajada ten deserek rozmazując sobie słodko jedzenie po buzi. Bo za mięskiem to nie przepadała... Utrzymywała je w ustach od obiadku aż do kolacji i dopiero wtedy pytała: "Czy mogę już wypluć ?", "Co?" - pytałam, - "Mięsko z obiadku..."

    OdpowiedzUsuń
  27. Mimo, że w domu była mama z zawodu kucharka, wolałam zjeść zwykłego sucharka.
    Kiedyś chleb w jajku na patelni zrobiła, i w moje podniebienie trafiła.
    Bo jadłam od wtedy codziennie go, takiego wypieczonego.
    Do dziś tak zostało, gdy czerstwy chleb mamy, to w jajku odpiekamy.
    Bo super jest to danie i szybkie w przygotowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moje ulubione danie z dzieciństwa to ryż z jabłkami. Do dzisiaj czuję zapach cynamonu rozchodzący się po całej kuchni. Niby proste danie, którego przygotowanie zajmuje dosłownie chwilkę, natomiast jego smak jest niezapomniany. Gdy zaszłam w ciążę przypomniałam sobie o tym pysznym daniu z dzieciństwa i jem je przynajmniej raz na tydzień. Myślę, że moje dziecko jak tylko podrośnie to też polubi smak tego dania :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdecydowanie naleśniki! Z białym serem, z dżemem, Nutellą, cukrem pudrem, owocami... cudowne w swoim smaku, ale nie tylko smak był wyjątkowy. Najwspanialsze było to, że od początku do końca przygotowywałam je wspólnie z mamą. Ten razem spędzony czas był dla mnie tak ważny, tak wyjątkowy. Teraz mam tę samą tradycję z córką :) kiedy tylko słyszy,że będziemy robić naleśniki, ma uśmiech od ucha do ucha. Ileż przy tym śmiechu, zabawy, radości! Bo przecież najwspanialsze chwile to te, które spędzamy razem :) a za chwilę powitamy na świecie drugą księżniczkę. Za rok przy naleśnikach dopiero będzie mnóstwo zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mój Maluch lubi najbardziej naleśniki, bo można je nadziać wieloma pysznymi rzeczami i jeść rękoma. Jeszcze lepiej kiedy są kolorowe poprzez dodanie szpinaku-sa wtedy zielone lub pasty pomidorowej- czerwone.
    Lubi tez zapiekanki na słodko (np. ryż z jabłkami), docenia też grzanki i tosty. Lubi również dania z makaronu.
    Dzięki atrakcyjnym kolorom jak czerwony, zielony, a nawet granatowy i ciekawym kształtom np wstążki, muszelki, świderki, literki, kokardki czy gwiazdki
    sa składnikiem w naszym domku potraw słodkich i podawanych na ostro.
    Bardzo dobrze komponują się z mięsem, warzywami, rybami, grzybami, serami, mlekiem, twarogiem, ziołami. Jak widać moje dziecko ma przeróżne smaki. Wystarczy ciut kreatywności a zje wszystko wiec raczej do niejadkow nie nalezy 😁

    OdpowiedzUsuń
  31. Smak którym zaraziłam mojego dwuletniego smyka to opiekany chlebek w cieście naleśnikowym na masełku serwowany na ciepło. Rozkosz podniebienia i klucz do wehikuł czasu co przenosi mnie do czasu błogiego dzieciństwa i przypomina mi radosne chwile młodości. Po latach smak ten sam lekko zmodyfikowany przez nas z dodatkiem startego sera żółtego i szynki to idealny wstęp na cały dzień z dodatkiem świeżych warzyw których w naszej kuchni nigdy nie brakuje. A mój synek jak tylko zapytam co będzie jadł na śniadanie odpowiedź brzmi prosta -"Mamuś ciepy chebek" i oczywiście kakao i dzień jest pyszniejszy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ulubione danie z mojego dzieciństwa a teraz także i mojej starszej córki to swojski chlebek pieczony w domu. Krojony na ciepło, do tego posmarowany swojskim masłem i posypany solą. Mmmm :) To roztopione masło na chlebku to najlepszy smak dzieciństwa.Mam nadzieję że moja druga córcia jak podrośnie też będzie się nim zajadać :) A wspólnie robiony smakuje jeszcze lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Moim ulubionym daniem z dzieciństwa są szyszki mój syn też je uwielbia więc to też jego ulubione danie. Szyszki to smażone ziemniaki z przyprawami w kształcie szyszek w środku mają nadzienie z sera żółtego smak jest nieziemski zupelnie inny niz tradycyjne frytki czy ziemniaki smażone kto nie próbował warto zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ogórkowa! Moja ulubiona zupa z dzieciństwa, a teraz ulubiona zupa mojego syna :) coś w niej jest takiego, że zawsze muszę gotować w największym garczku.

    OdpowiedzUsuń
  35. Syn ma dopiero 2 miesiące i jego ulubionym jedzonkiem jest mleko z posmakiem wszystkiego co zje mama. Moim ulubionym daniem z dzieciństwa była bawarka przedszkolna oraz łazanki gotowane na stołówce w szkole podstawowej. Ten smak pamiętam do dziś i mimo wielu prób nie udało mi się w żaden sposób przygotować tak idealnego smaku jaki zapamiętałam wszystkie próby były podobne ale nie identyczne. Mam nadzieje że w końcu podołam żeby mój syn też mógł poznać smaki dzieciństwa swojej mamy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja w dzieciństwie uwielbiałam jabłecznik mojej babci której juz nie ma ze mną a która piekła najlepsze ciasto z jabłkami jakie kiedykolwiek jadłam .To nie był zwykły jabłecznik ,to było wyjątkowe ciasto zrobione specjalni dla mnie gdy ze studiów wracałam .Babcia wkładała w nie całe całe serce i dlatego to ciasto było takie niezwykłe ,przepełnione miłością i dobrocią a pachniało obłędnie .Do dziś mam ten zapach w głowie który roznosił sie po całym domu .Dziś jako dorosła kobieta też piekę to ciasto ale tego zapachu nie potrafię odtworzyć i chyba dlatego że babcia je piekła w ( sabatniku) w kuchni opalanej drewnem a ja w zwykłym piekarniku

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie zapomnę mojego ulubionego, babcinego dania. Byłam małą dziewczynką, jak nazwałam je kulkami na mleku i tak już zostało. Były to tarte ziemniaki z których babunia robiła masę, formowała kuleczki i gotowała na mleku. Mama czasami też robiła, ale nigdy nie zdołała pobić wersji babcinej. Wracając do domu ze szkoły tylko czekałam na pytanie babci: zgadnij, co dziś na obiad... tak mi teraz tego brakuje...

    OdpowiedzUsuń
  38. Od dzieciństwa z jedzeniem u mnie ciężko było, co zawsze moich bliskich bardzo martwiło.
    Jednak gdy moje ulubione dania się pojawiały - w mgnieniu oka z talerza znikały.
    Gdy Mama robiła kluski lane z ziemniaków, ze skwarkami i kapustą kiszoną - trzeba było widzieć moją twarz rozanieloną!
    Tłuste, niezdrowe, ciężkie, odbiegające od fit doskonałości - raz kiedyś można zafundować sobie bez wyrzutów sumienia taką porcję pyszności.
    Czasem takie kluski robię, pod okiem Mamy praktykuję, jednak mój smak jej wykonaniu wciąż nie dorównuje...

    Pozdrawiam,
    Dorota Ig

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja jako dziecko uwielbiałam naleśniki, zwłaszcza te babcine, jednak z utęsknieniem wyczekiwałam placków ziemniaczanych. Te dania teraz u mnie królują, zarówno Tymon jak i Liliana je uwielbiają, nie wiem czy tak samo mocno jak ja w dzieciństwie ale jednak <3 Każde z nich ma jednak swoje ulubione danie które zjada z dokładkami, Tymciak wcina z jedna lub dwiema dokładkami Spaghetti,choć po nim tego nie widać. Zaś Liliana uwielbia kotlety mielone, które wcinać by mogła na okrągło ;P Nikoś zaś dopiero zaczyna swoją przygodę z innymi niż mleko smakami, jednak już zauważyć można że w mgnieniu oka znika zupa pomidorowa, oraz rybka w warzywkach.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ta wspaniała potrawa nazywa się PAPISI. Moja córka sam wsypała do garnka ryż i włożyła do garnka klocki, wymieszała, na niby zagotowała i wyłożyła na talerz ! Dziękuję Ci moja najdroższa córeczko i bardzo Cię KOCHAM ! Niestety – PAPISI jest niejadalne i nie zbyt dobrze wygląda na fotografii ale moja córeczka uwielbia je ... gotować !

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem mamą 3 - miesięcznych bliźniaków! Nie było lekko ale już się dogadujemy, są wspaniałe a ich ulubione danie to... nadal mleczko! Często słyszę od jednego z nich komendę " gugu łeeeee" i już wiem, że pora na ulubione śniadanie/ II śniadanie/ III śniadanie.... itp. No kochane te moje maluchy, mam nadzieję, że już niedługo urozmaicę ich dietę o kaszki i różne warzywne specjały - które od dzieciństwa kocha ich mamusia! Skoro ja kocham warzywka to one zapewne też, chyba że pójdą w ślady tatusia! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kaszki, warzywa, owoce-
    Ja przez nie zarywam noce!
    Jak wmusić mam w syna choć trochę,
    Gdy on tylko na gumowy piernik ma ochotę?
    Piernik, choć piękny, to w smak jest ubogi,
    Ale u Wojtka wywołuje uśmiech błogi.
    Koi ból dziąseł, ale nie zapełni małego brzuszka.
    Więc wciąż szukam ulubionego smaku mojego maluszka!
    Pozdrawiam, Marta Miller

    OdpowiedzUsuń
  44. Wyniki konkursu

    Nagrody wygrywają

    Miki i Patrycja Iwanicka

    Zgodnie z regulaminem proszę o przesłanie danych na adres e-mail 😁

    Gratulacje 👍👍👍

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Cortex2 dla dzieci

Czytamy dzieciom z Wydawnictwem Media Rodzina

Biuro Detektywistyczne - książki dla dzieci

Łączna liczba wyświetleń